Jedziemy sobie z Marina di Ragusa na tydzień do Katanii. Zajedziemy do Ikei i jakiegoś narzędziowego po jakieś pierdoły, trzeba kupić wąż do prysznica i dozownik płynu do naczyń, poduszkę - kilka takich bzdur i większe sklepy się przydadzą.
Musieliśmy przy wyjeździe zapłacić oczywiście za cały pobyt - wyszło 321 euro za 29dni.
8 eur za dzień + 0.7eur za 1 kWh.
Mój licznik pokazał 122 kWh, ich 127.2 kWh, wzięli za to 80eur. I tak różnica w granicach błędu - jakieś grzanie się kabla, opór na przyłączu, cokolwiek mogło wpłynąć na te ~4% błędu.
Zimą i tak niema co tak za bardzo robić, można się skupić na "ogarnianiu życia" na resztę roku, a dzięki temu nie musieliśmy tankować i jeździć, żeby odrobić ten prąd z alternatora. Ciągle mamy bak zatankowany w pierwszych dniach stycznia.
Za 2-3tyg już powinniśmy produkować wystarczająco z solarów i móc się odpiąć od gniazdka.
Na przyszły rok i tak planuję dokupić 2x200W składane solary, aby je stawiać pod kątem i zaspokoić tę różnicę w najgorszych miesiącach. Plany na kolejną zimę zakładają zimowanie w miejscu, gdzie nie ma takich kamperstopów ani kempingów.
#vanlife #sycylia #microblog